wtorek, 1 stycznia 2013

blondynki


uwielbiam browniesy  a do blondies podchodziłam jak pies do jeża. do działania przekonał mnie gordon :) w jednym z jego programów widziałam , jak robi cudne blondynki z żurawina i białą czekoladą. jako , że zapasy bakaliowe po świętach zostały mocno uszczuplone i jedyne czym dysponuje to orzechy włoskie, postanowiłam spróbować zrobić blondynki z orzechami. oczywiście gordon nie podał ilości składników ( poza 2 jajkami ;)) , wiec robiłam na oko. fakt, ciut je przepiekłam, ale dzisiaj zjadając ostatni ( prawie zeschły ) kawałek do porannej latte , stwierdziłam , że takie są nawet lepsze i przypominają w smaku cantuccini.

składniki :

  • 1 szklanka mąki 
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • 1 kopiata szklanka posiekanych orzechów 
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
masło stopiłam, gorącym masłem zalałam cukier i ucierałam do połączenia
 i rozpuszczenia cukru ( najlepiej robić to w garnku na minimalnym ogniu). do masy wlewałam roztrzepane jajka ( po odrobinie , aby się nie zważyły). następnie dodałam mąkę zmieszaną z soda i proszkiem, ucierałam dalej na gładka masę. na koniec dodałam orzechy i pokrojoną w duże kawałki czekoladę. piekłam w 160 stopniach ok 35 minut. 

6 komentarzy:

  1. ubóstwiam blondies! (notabene mam też u siebie przepis, możesz sprawdzic w popularnych postach u mnie na pasku z boku)
    Zawsze wolałam białą czekoladę od ciemnej i zawsze byłam za to karcona ;p ale co tam ;p
    Witam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Szana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, ładne z kokosem :) następnym razem sypnę trochę kokosu :)

      Usuń
  2. piękne blondi! świetny pomysł z zamianą żurawiny na orzechy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jak to mówią : potrzeba matka wynalazku ;) ;)

      Usuń
  3. och, brunetki, blondynki, ja wszystkie Was dziewczynki... *.*

    OdpowiedzUsuń

UA-35252961-1