czwartek, 2 maja 2013

torcik dino

to był ciężki dzień! już na samym początku ubijania masy w mój  mikser wlazło bobo i przestał działać. potem masa nie chciała zgęstnieć, czekolada nie dała się wycisnąć tak jakbym tego chciała. miałam dość , ale tort skończyłam. :)

to w sumie bardziej ciasto niż tort, bo bez masy w środku, cała wylądowała na wierzchu.
ciasto czekoladowe na coli  , masa maślana na szwajcarskiej bezie ( czyli moja ulubiona do tortów) ,
kropki i inne z czekolady, piaskopodobne to brązowy cukier.

dla zainteresowanych dino tortem filmik tutaj :)


8 komentarzy:

  1. fajnie wyszedł, gratuluję, tez mam kilka z tej serii na swoim koncie

    OdpowiedzUsuń
  2. mi też sie dino podoba :) w planach juz mam nastepny, dionopodobny. ale to dopiero na dzień dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominacja dla Ciebie w Liebster Blog Award :). Zapraszam do zabawy: http://gotujsiektomoze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj,ale tu u CIEBIE pięknie,zdrowo,smacznie,słodko i kolorowo.Jestem zachwycona.Jeśli pozwolisz to rozgoszczę się i pozostanę na dłużej.W wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam wiosennie,dodam tylko,że Twoje fotki są bardzo ładne.J.

    OdpowiedzUsuń

UA-35252961-1