środa, 22 maja 2013

world baking day - ciasto truskawkowe



postanowiłam dołączyć do światowego pieczenia, miałam dylemat na jakie ciacho się zdecydować, koniec końców zrobiłam ciasto truskawkowe, poziom 87, bo już od jakiegoś czasu chodziły za mną truskawki. wiem, że do naszych sezonowych im daleko, smakiem oczywiście bo wyglądem są niczego sobie :)
ciasto bardzo dobre, ja ciut zmieniłam tak pod swój smak i gust. fakt,  musi leżakować przynajmniej noc aby się przegryzło, spód jest dość twardy.  nie wiem czy to moja wina czy taki mam być, możliwe, że jest to przepis na małą blaszkę, ja piekłam w 27 cm .



składniki:
ciasto :
125 g mąki
55 g margaryny
75 g cukru
1 opakowanie wanilii ( ja dałam laskę wanilii)
1 g soli
1 jajko
wymieszać margarynę i cukier, dodać jajko. stopniowo dosypywać mąkę zmieszaną z wanilią i solą i wymieszać wszystko.powstałym ciastem wyłożyć blaszkę. piec w temp. 180 stopni ok 25 minut.

krem:
200 ml mleka
75 g cukru
65 g mąki
1 jajko
25 g białej czekolady ( ja zapomniałam ;))

zagotować mleko z połową cukru ( ja wrzuciłam jeszcze resztę wanilii). jajka roztrzepać z reszta cukru. do jajek z cukrem dodać 1/4 gorącego mleka ( bez "patyków" wanilii). przesiać mąkę i dodać do mieszanki. następnie dodać resztę mleka, dokładnie wymieszać wszystkie składniki, postawić na palnik i mieszać, aż całość zgęstnieje. wmieszać czekoladę do kremu i zostawić do ostygnięcia
( pominęłam ten fragment przepisu:)).

500 g truskawek
150 g żelatyny*
ciasto posmarować ciasto kremem**, na wierzch dać pokrojone truskawki. zagotować żelatynę z dodatkiem wody , polać truskawki ciepłą żelatyną. 

*ja zamiast żelatyny użyłam "tortenguss" , który moim zdaniem jest idealny do owoców.
** krem wydawał mi się za gęsty, więc wymieszałam go z odrobina kremówki.












13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. te najpyszniejsze będą juz za niedługo :D

      Usuń
  2. Właśnie chciałam wybrać któreś z tych ciast, chyba już wiem jakie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jeszcze kusi tarta z melasą :)

      Usuń
  3. Koniecznie zapisuję do zrobienia :)
    A spróbujesz kiedyś z białą czekoladą?:D

    Dziękuję za dodanie wpisu do akcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy następnej okazji będzie z czekoladą :)

      Usuń
  4. 150 g żelatyny to trochę za dużo ;). Wśród blogowych komplemenciarzy znajdują się też tacy, którzy czytają przepisy ;)... Popraw błąd :)

    Pozdrawiam, anonimowy bloger tymczasowo zawieszony (przez siebie) w obowiązkach i nienawidzący bezsensownego słodzenia :D.

    Ps. Och, ta tarta wygląda świetnie! Na pewno ją zrobię! I te truskawki.. och! Och! Och!

    ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi , że komplemenciarze czytają przepisy i jeśli robią to dokładnie to na pewno znajdą również link do oryginalnego przepisu ;)
      jeśli ktoś ma problemy ze znalezieniem , mała podpowiedź: tekst na czerwono, druga linijka tekstu ;)

      pozdrawiam anonimowego :)

      Usuń
    2. Czytanie ze zrozumieniem to jedna z moich ulubionych bajek, jednak według mnie osoba, która chce zaczerpnąć przepis z bloga wierzy w to, że będzie sprawdzony. Nawet jeśli zaznaczasz, że używasz tortenguss, chyba nie ma innego polskiego odpowiednika niż glazura do owoców, to warto wrzucając przepis poddać wątpliwościom kwestie co do których nie mamy pewności i wydaje mi się, że 150 g żelatyny rozpuszczone nawet w litrze wody utworzy na powierzchni tarty niezjadliwą galaretkę o konsystencji kamienia.
      Nie wiem jak ująć to sensowniej, ale najwyraźniej niewiele wiem, skoro taka ilość żelatyny wydaje mi się za duża i niewspominanie o tym może wprawić laika w dziedzinie pieczenia w osłupienie, gdy będzie usiłował podać gościom dzieło :D.

      Pozdrawiam, Anonim, jeszcze bardziej zły i mroczny, ale wcale nie mający na celu zepsucia Ci humoru, a jedynie przedstawienie nieco odmiennego punktu widzenia ;p

      Usuń
    3. ja też nie wiem jak to ująć najsensowniej, ale póki czegoś nie sprawdzę, nie gdybam, bo być może turecka żelatyna jest inna, może to jest błąd autorki, może po zagotowaniu już nie jest tak mocno żelująca?nie wiem, nie próbowałam.

      napisałam co jest w przepisie, napisałam również co pominęłam, lub co dodałam i jak wyszło.
      przyznaje że nie napisałam 1 opakowanie tortenguss ( niestety nie wiem jaki jest tego polski odpowiednik, bo nie szukałam).
      i myślę, że tym miłym akcentem zakończymy historię żelatynową.
      pozdrawiam :)

      Usuń
  5. pychotka:) mniam mniam:) wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekłam to samo ciacho :)
    Co do żelatyny to nie wiem, bo ten krok w ogóle pominęłam (z czystego lenistwa, szczerze mówiąc ;)). Ale 150 g żelatyny to 3 opakowania, z czego jedno opakowanie jest na 2,5 litra wody. Czyli trzeba by dać 7,5 litra, co by starczyło na naprawdę dużo ciast :) W przepisie musi być błąd, i wydaje mi się, że chodziło o 15 g.
    Ciasto robiłam w formie 20 cm średnicy, i wyszło, szczerze mówiąc, nie zabójczo dobre. Wolę swoje sprawdzone kruche ciasto :) A do kremu też dałam śmietanę, bo moim zdaniem był za sztywny. Ogólnie ten przepis nie jest dla laików moim zdaniem ;)

    Twoje ciacho wygląda naprawdę smakowicie, szczególnie te błyszczące truskawki :)

    OdpowiedzUsuń

UA-35252961-1